A Ty – nakarmiłeś już sikorkę?

sikorka.jpg

Powiesiliśmy jakiś czas temu na balkonie słoninę… tak jak pamiętałem robiło się u dziadka na oknie w dzieciństwie… Niby nic wielkiego by w tym nie było, gdyby nie to, że powiesiliśmy ją na balkonie trzecim piętrze, prawie w centrum miasta.

I przyznam szczerzę, nie spodziewałem się pojawienia się sikorek… bo ich w okolicy nie widziałem. A tu niespodzianka…. codziennie przylatują, naliczyć można co najmniej 10 (no chyba że się powtarzają). Jestem mile zaskoczony…

Nie mam zielonego pojęcia, jak tu trafiły, jak tą słoninkę znalazły i skąd się wogóle wzięły. W każdym razie…muszą mieć nieźle w główkach poukładane, że spośród tysięcy balkonów znalazły właśnie ten.