Archiwum kategorii 'inspiracje'

Zarządzanie i organizacja z pomocą sadu

22 mar 2008

Jak szybko i przyjemnie nauczyć się organizacji i zarządzania? Mi ten przedmiot wykładali (z odrobinę różniącymi sie nazwami) zdaje się dwukrotnie na studiach (żeby była odpowiednia ilość przedmiotów)…

Ani za pierwszy, ani za drugim razem nikt nie wytłumaczył mi tego tak jasno i przejrzyście jak tu znalazłem.

;)

Jak to było dawniej…

28 lut 2008

Według najnowszych norm jakościowych… dawniej to wszyscy powinniśmy… powymierać…

No może nie, aż tak drastycznie, ale coś w tym jest. Zapraszam do obejrzenia małej prezentacji, podesłanej mi przez przyjaciela: tutaj (otwiera sie w IE i mozilli)

Jak już obejrzysz… to się zastanów ile rzeczy robisz dziś, o których dawniej nie miałeś zielonego pojęcia… Dlaczego je robisz?

Gdy twoja świdomość jest gdzie indziej…

22 gru 2007

Oto co się z nami dzieje, gdy nasza świadomość tego co widzimy gdzieś ucieka… inaczej mówiąc, dlaczego warto czasem zastanowić się nad tym co oglądamy. Nad tym co do nas dociera…

To tak przy okazji, jakby komuś przyszło na myśl spędzić święta przed TV :)

Zwielokrotnianie Umysłu - opinie

24 lip 2007

Zanim go wziąłem do ręki:

Obiecali mi, że będę bliżej do bycia tu i teraz…
Obiecali mi, że zobaczę więcej szczegółów ze świata…
Obiecali mi, że dojrzę zapomniane, a wbrew pozorom ważne aspekty z życia codziennego…
Obiecali mi, że mój umysł będzie pracował na większych obrotach…
Obiecali mi, że będzie mi łatwiej żyć…
Obiecali mi, że wykorzystam więcej…

I mimo, że jeszcze nie skończyłem kursu, obietnicy już dotrzymali :)

Dostałem do ręki zbiór 12 lekcji, po kilka ćwiczeń. Niby nic specjalnego, każą liczyć, literować i inne takie. Rzadko mi się to zdarza, ale postanowiłem zaufać temu co napisane, a to tylko dlatego, że sam podobne ćwiczenia już robiłem… Zabrałem się za systematyczne wykonywanie ćwiczeń.

Aktualnie jestem po kilku pierwszych lekcjach, a już mi się inaczej żyje, coś niesamowitego… nie wiem jak to opisać, ale jest jakoś tak bardziej kolorowo. Tak jakbym się na nowo uczył korzystać z mojego mózgu - super wrażenie :)

A oto ten kurs (pozwolę sobie zareklamować):
http://tinyurl.com/2736fp

PS: Aż się sobie dziwie, bo rzadko zdarza mi się tak pozytywnie coś oceniać, zobaczymy co będzie jak przerobię kurs do końca :)

Ciekaw jestem, czy tylko na mnie tak ten kurs zadziałał… daj znać poniżej w komentarzu na blogu.

Wiem że nic nie wiem :)

21 kwi 2007


rimg0030.jpg

Dzięki Bogu - nie każdy z nas wszystko wie… i znajdzie się taki który wie, że nic nie wie.

Bo przykładowo gdyby każdy z nas wiedział, że aby coś ugotować trzeba umieć gotować - ciężko by z nami było, bo zabrakłoby tego pierwszego, który coś ugotuje nie umiejąc gotować.

Możesz coś robić tego nie umiejąc… ale gdy dowiesz się, że tego nie umiesz robić. Przestaniesz to robić… bo już nie będziesz umiał…

Dlatego czasem wolę się nie dowiadywać zbyt wiele ;) - wolę nie wiedzieć tego że nie umiem, wolę zwyczajnie wiedzieć, że nic nie wiem. Wtedy nie wiem też tego, że czegoś nie umiem…

PS: Ostatnio mnie pewna pani zapytała skąd biorę pomysły na te teksty moje… no cóż, na ten wpadłem dziś, a było to tak: (more…)

Opróżnij kosz

15 mar 2007

Razem możemy wiele - o tak. Proponuje niech każdy od teraz się uśmiechnie i jutro niech cały dzień się uśmiecha do każdego napotkanego człowieka.

Niech nie dzieli z nikim smutku, a jedyne rozmowy niech będą o rzeczach pozytywnych.

A co zrobić ze smutkiem jeśli nie dzielić? - nic - zapomnieć, zaakceptować tą myśl, i wcisnąć opróżnij kosz.

Tyle słyszałem o świecie, ale gdzie on jest?

26 lut 2007

Jedna ryba pyta się drugiej starej i doświadczonej: “Tyle słyszałam o oceanie, ale gdzie on jest?”. Stara ryba odpowiada “Jesteś w nim”.

Nie było to jednak możliwe do zrozumienia, dla młodej ryby. Aż do czasu kiedy nie została wyłowiona przez rybaka i nie ujrzała oceanu w całej swej okazałości, leżąc i umierając na piasku Szkoda tylko, że był to pierwszy i ostatni raz.

“Tyle słyszałem o świecie, ale gdzie on jest” - człowiek też mógłby zadać takie pytanie. Bo z człowiekiem jest bardzo podobnie… by coś ujrzeć trzeba czasem popatrzeć na tą rzecz z innej perspektywy. (more…)

Pewnie jakiś Bóg

20 lut 2007

“Na końcu mapy”
Pod Budą

Jest na końcu mapy taka wieś ,
gdzie przy polnej drodze domy dwa
gdzie ze studni wodę trzeba nieść
a jedynym światłem - światło dnia
Tam w ogrodzie bujnym leży pies
który dawna wypiął się na zło
w niebo tylko zapatrzony jest,
i niczego nie pilnuje bo:
Nie ma złodziei bo brak pieniędzy
żadnych idei więc nie ma księży ­
nie ma wyborów bo rządów nie ma
żadnych rygorów znikły więzienia…
jest tylko człowiek piękny i czysty
w wieńcu na głowie z laurowych liści
Jest na końcu mapy taka wieś
gdzie przy polnej drodze domy dwa
gdzie nie ważna forma ani treść
gdzie ma każdy tyle ile ma
Chcecie wierzcie lub nie wierzcie mi
że jest Eden na rozstaju dróg
Lecz pytanie zasadnicze brzmi
Kto tę wioskę stworzył - może Bóg ?
Pewnie jakiś Bóg chyba jakiś Bóg
Albo wielki huk Jasne że nie wróg….

Im dłużej na tym świecie żyje tym bardziej dochodze do wniosku, że to wszystko jest proste wrecz banalne… i dlatego jest piękne.

Tylko czasem… (more…)

No gołąb… to sra

6 lut 2007

A mnie dziś gołąb osrał - a jakby tego mało było to w sam środek czoła :)

Wróciłem do domu i pisze dłuższy artykuł - małą ksiażeczkę o Efekcie ptasiej kupy - myśle że za kilka dni skończe. Do dziś dnia nie byłem świadom ile zawdzięczam zwierzakom i naturze… chcę sie im jakoś odwdzięczyć. Już dałem na schronisko dla zwierzaków :)

Trzymajcie się ciepło - wracam jak skończe.

Jak opornik to opornik… - dlaczego czytać książki?

6 lut 2007

Gdzieś już dawno wyczytałem taką historyjkę, nie pamiętam tytułu książki - to było w czytelni (w każdym razie książką miała czerwoną okładkę). A historyjka była króciutka i dała mi wiele do myślenia, na temat mojego zachowania.

Oto historyjka:

Ojciec z synem próbują zaprowadzić krowę do stodoły. Jeden ciągnie z przodu, drugi pcha z tyłu… nie da się. Mimo, że to jest krowa to jest uparta jak osioł, non-top stawia opór - nie przesunęła się ani na krok. Nie wejdzie na siłę do obory.

Po kilkudziesięciu minutach zmagań, z próbą wprowadzenia na siłę krowy do obory… zrezygnowali, zdecydowali zaprowadzić krowę gdzie indziej w drugą stronę.

Syn zaczął ciągnąć krowę w drugą stronę i co się okazało?

Okazało się, że krowa nadal stawia opór, tylko w drugą stronę i tym razem opór ten zaprowadził ją wprost do obory!

Wniosek: Krowa była nastawiona na opór… aby wywrzeć na nią wpływ trzeba było zadziałać w drugą stronę. (more…)