Wiem że nic nie wiem :)

Dzięki Bogu - nie każdy z nas wszystko wie… i znajdzie się taki który wie, że nic nie wie.
Bo przykładowo gdyby każdy z nas wiedział, że aby coś ugotować trzeba umieć gotować - ciężko by z nami było, bo zabrakłoby tego pierwszego, który coś ugotuje nie umiejąc gotować.
Możesz coś robić tego nie umiejąc… ale gdy dowiesz się, że tego nie umiesz robić. Przestaniesz to robić… bo już nie będziesz umiał…
Dlatego czasem wolę się nie dowiadywać zbyt wiele
- wolę nie wiedzieć tego że nie umiem, wolę zwyczajnie wiedzieć, że nic nie wiem. Wtedy nie wiem też tego, że czegoś nie umiem…
PS: Ostatnio mnie pewna pani zapytała skąd biorę pomysły na te teksty moje… no cóż, na ten wpadłem dziś, a było to tak:
--Dziś obrałem sobie kilka marchewek, kilka pietruszek, pokroiłem w kostkę usmażyłem na oleju. Dodałem groszek z puszki i makaron ugotowany. Przyprawiłem pieprzem i majonezem i wyszło mi coś takiego (jak na zdjęciu) - pyszne było, znikło niestety szybko…


23 kwi 2007 @ 4:42 pm
hehe moze jak rodzicow nie bedzie to sprobuje zrobic
23 kwi 2007 @ 7:11 pm
Wiem ze nic nie wiem
super tekst
23 kwi 2007 @ 7:22 pm
eh juz bym zrobil, ale nie mam groszka i makaronu :/ a i kase cala wydalem
popatrze na przepisy moze cos wyjdzie z tych skladnikow co mam
23 kwi 2007 @ 7:37 pm
hehe ciekawym co zdziałasz
10 mar 2008 @ 4:22 pm
fajne mam już zrobione zadanie dzięki