Jak opornik to opornik… – dlaczego czytać książki?

lt. 6, 2007 ,

Gdzieś już dawno wyczytałem taką historyjkę, nie pamiętam tytułu książki – to było w czytelni (w każdym razie książką miała czerwoną okładkę). A historyjka była króciutka i dała mi wiele do myślenia, na temat mojego zachowania.

Oto historyjka:

Ojciec z synem próbują zaprowadzić krowę do stodoły. Jeden ciągnie z przodu, drugi pcha z tyłu… nie da się. Mimo, że to jest krowa to jest uparta jak osioł, non-top stawia opór – nie przesunęła się ani na krok. Nie wejdzie na siłę do obory.

Po kilkudziesięciu minutach zmagań, z próbą wprowadzenia na siłę krowy do obory… zrezygnowali, zdecydowali zaprowadzić krowę gdzie indziej w drugą stronę.

Syn zaczął ciągnąć krowę w drugą stronę i co się okazało?

Okazało się, że krowa nadal stawia opór, tylko w drugą stronę i tym razem opór ten zaprowadził ją wprost do obory!

Wniosek: Krowa była nastawiona na opór… aby wywrzeć na nią wpływ trzeba było zadziałać w drugą stronę.

Jak to się ma do mnie?

Od razu przełożyłem to sobie na moje zachowanie… też byłem nastawiony na opór – przynajmniej co do niektórych sytuacji. Tak się jakoś wyuczyłem gdy byłem mały… by mówić NIE na wszelki wypadek.

Ktoś mi zadał pytanie:
– Tomek jedziesz z nami na wycieczkę?
– NIE… mam inne zajęcia. (odruchowo odpowiadałem)

Podczas gdy jak ktoś powiedział mi tak – też byłem na NIE:
– Tomek jedziemy na wycieczkę, pewnie zostajesz bo masz inne zajęcia, w każdym razie wrócimy wieczorem.
– Ej czekajcie… wcale NIE mam tak wielu zajęć, z chęcią z wami pojadę.

Niczym nie różniłem się od tej krowy co nie chciała do obory wejść… którą trzeba było pociągnąć w drugą stronę, by się ruszyła i uchroniła sie na noc.

Oto właśnie powód dla którego warto czytać wartościowe książki! A wartościowa to taka dzięki której zdrowiej się żyje – szkoda, że nie pamiętam tytułu tej… pewnie gdybym wcześniej zaczął zapisywać swoje przemyślenia przykładowo na blogu – tytuł bym zapamiętał i od razu tam podał, bo warto było do tej książki zajrzeć.

Ta właśnie myśl, połączona z impulsem danym przez jednego forumowicza (dzięki anex), zdecydowała o tym, że otworzyłem specjalny dział forumowy pt. Czytamy książki.

Gdzie poprosiłem forumowiczów o podzielenie się swoimi ulubionymi książkami, ale tylko tymi, które uważają za wartościowe, które coś pomogły w ich życiu zrozumieć.

Poprosiłem tylko o tytuly tych ksiązek, które kiedyś w jakimś stopniu wywarły na nich pozytywny wpływ.

Wbrew pozorom ważne jest to co czytamy.. każde słowo, każde zdanie pozostawia w nas znamię… dlatego ważny jest dobry wybór, by to znamię było jak najbardziej pozytywne.

PS: Jeżeli masz stronę www, czy znasz jakieś inne miejsce, mozesz bez zadnych obaw skopiowac ten tekst.


Podobne

Tagi

Podziel się

  1. anex

    Jak już zostałem wywołany to pasuje coś powiedzieć(Rejs-wiem że lubisz ten film,ja też)
    Historyjka z krową obrazowa,zapada w pamięć.A “obraz wart tysiąc słów.”

Linkują

  1. Programy Partnerskie - Tomek w krainie partnerów » “Pisze do mnie Ikea, Rossman, Pizza Hut…” - [...] Rzecz jasna, wiedzę zdobytą przy piwku od razu zacząłem wykorzystywać. Przykładowo z tych względów nie wspomniałem wiele o czytelniku…

Zostaw komentarz